Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyższa Szkoła Artystyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyższa Szkoła Artystyczna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Bodypainting

A tak oto wyszedł bodypainting - materie u mnie na roku 

Wszystkie zdjęcia są zaczerpnięte z fan page'a z facebooka Wyższej Szkoły Artystycznej. Niektóre z nich są niepodpisane, ponieważ na stronie szkoły również nie widnieją nazwiska twórców.


 charakteryzacja: Dorota Gałan
modelka Marta Bojarowicz

 
 charakteryzacja: Zuzanna Kulawiak
model:Clavdio Sergio

 charakteryzacja: Emilia Sobańska modelka:Aleksandra Gałązka 




 charakteryzacja: Anna Ostrowska
modelka: Monika Chmielewska

 charakteryzacja: Anna Rudzińska
modelka Kasia Dańko



 charakteryzacja: Natalia Kida
modelka Julia Orżewska

 charakteryzacja: Asia Kuć
model:Rafał Sadowski

 charakteryzacja: Claudia Dami Damięcka
modelka: Jagoda Rosiak

 charakteryzacja : Anna Sztarska
modelka: Kinga Horosiewicz





 charakteryzacja: Ewa Wasilka
modelka: Mirella Damaz








środa, 4 stycznia 2012

Maski gipsowe - DIY

Przed Świętami robliliśmy w WSA maski gipsowe, które w następnym semestrze będziemy kończyć według własnych projektów. Miałam już wcześniej okazję robić takich masek duże ilości między innymi dlatego, że to doskonały pomysł na zabawę dla dzieciaków, co wykorzystałam na koloniach, na które jeżdżę jako wychowawca.


Do wykonania takiej maski potrzebujemy:
- bandaż gipsowy dostępny w sklepach rehabilitacyjnych lub aptekach (SuperPharma czy coś)
- miskę z wodą
- cienką torebkę plastikową (lepsza niż czepki)
- wazelinę
- pelerynkę fryzjerską


Trzeba pamiętać, że nie wolno robić takiej maski osobie, która ma KLAUSTROFOBIĘ!



A oto kilka zdjęć z tego jak my się bawiliśmy na zajęciach :)



Na początku nałożyć cienką plastikową siatkę na włosy oraz pelerynkę fryzjerską lub cokolwiek innego, co będzie nas chronić przed zabrudzeniami.




Całą twarz dokładnie nasmarować wazeliną. Skóra musi być dobrze natłuszczona by gips nie przylepił nam się do ciała.




Wyciąć prostokąt z chusteczki higienicznej dopasowany do kształtu oczu (by przykryć rzęsy) i do kształtu brwi. Rozdzielamy chusteczkę i kładziemy tylko jedną warstwę. 
Wszystkie włosy muszą być zakryte - inaczej czeka nas depilacja. 





Bandaż z gipsem tniemy na kawałki, zanurzamy w wodzie i kładziemy na twarz




Dociskamy we wszystkich zagłębieniach, by oddać jak najdokładniej kształt nosa, oczy itd. Musimy pamiętać jednak, że przy zbyt mokrym gipsie i za mocnym manipulowaniu przy oczach może do nich dostać się nam woda z gipsem, co do najprzyjemniejszych doświadczeń nie należy. Trzeba być delikatnym!




Następnie rozmasowujemy gips, by zatkać wszystkie pory w bandażu





Drugi kawałek kładziemy pod nosem. Jeśli chcemy położyć na szyję, nie zapomnijmy jej również natłuścić!




Żeby uzyskać dobry efekt kształtu ust, musimy je nieco rozchylić i włożyć kawałek bandaża do buzi, dzięki czemu uzyskamy wgłębienie między górną a dolną wargą




Mały kawałek bandaża kładziemy na nos, jednak nie zatykając dziurek, by osoba, służąca nam za modela mogła oddychać ;)




Na koniec nakładamy drugą warstwę bandaża, czekamy aż wyschnie i całujemy rączki :)




Gdy zrobi nam się już lekka skorupka i bandaż stwardnieje, możemy zacząć próbować go zdjąć. Jeśli zaczniemy wtedy próbować coś mówić i poczujemy, że zaczyna się nam odlepiać maska od twarzy - to znaczy, że jest to dobry moment na jej zdjęcie. Jednym z pomysłów na zdjęcie bez uszkodzenia jest po prostu ruszanie twarzą i dmuchanie ustami w maskę, by odkleiła się sama.




W tak zwanym międzyczasie możemy spróbować poznawać po dotyku naszych znajomych - niezła zabawa. I nie próbujcie napadać na sklepy ;)


poniedziałek, 28 listopada 2011

Film metamorfozy

Tak się u nas dzieje! Filmik z przemian w sobowtórów wybranych przez studentów!

Pierwsza postać to Izabela Trojanowska robiona przez Zuzię Kulawiak
Druga to Angelina Jolie wykonana przez Anię Ostrowską
Trzeci sobowtór to Al Pacino, którego przemieniłam JA :)

Zobaczcie sami!








niedziela, 27 listopada 2011

Al!

Czas się wziąć w garść i powrócić do was, po wakacjach, oraz różnych życiowych przebojach. Oto jestem! :)

Rok w Wyższej Szkole Artystycznej ruszył pełną parą, więc będę musiała nadrobić moje zaległości i uaktualnić trochę to co się działo, a działo się wiele!

Zacznę od ostatniej mojej pracy, która wydawała mi się czymś łatwym, a okazała się rzeczą arcytrudną! 
Mój ostatnio stały model Michał Krzywicki, który jest dla mnie niezastąpiony jeśli chodzi o wytrzymałość na fotelu charakteryzatorskim, jednocześnie będąc taką gadułą i człowiekiem w ruchu, że przydałby się paralizator, przynajmniej na czas robienia szczegółów na jego twarzy :)

Od początku wiedziałam, że chcę zmienić go w kogoś innego na zadaniu zaliczeniowym sobowtóra. Pierwszą postacią, która przychodziła mi do głowy był John Deep, ale fakt, że jest on osobą młodą sprawiłby, że zadanie byłoby więcej niż arcytrudne. Jednak może jeszcze kiedyś się podejmę. 
Zdecydowałam się na Al'a Pacino. 
Sytuacja wydawała mi się wygrana i łatwa, jednak rzeczywistość okazała się przytłaczająca.

Początek był dobry, dużo śmiechu i zabawy, ale im dłużej tym gorzej - prosta zasada. Ale zadanie nie było łatwe, więc oczywista oczywistość, że przeciąga się w czasie. Momentami już myślałam, że się poddam, ale Joanna Minkiewicz trzymała rękę na pulsie i nie pozwoliła mi odpuścić. Chwała takim wykładowcom! Czasem trzeba dać studentom kopa w dupę! Dzięki!

Efekt końcowy sami oceńcie - ja jak zwykle bym poprawiła sporo rzeczy ;)

Więcej zdjęć wrzucę niebawem razem z filmikiem z metamorfozy oraz zdjęciem "oryginału" modela i sobowtóra ;)













A oto mój model w oryginale ;)





wtorek, 21 czerwca 2011

Biedermeirer

Trochę bardziej na czasie, bo to moja sobotnia praca semestralna. Należy jej się trochę poprawek, ale pewne sytuacje losowe nie pozwoliły mi się skupić maksymalnie na pracy. I tak mi nieźle wyszło biorąc pod uwagę okoliczności przyrody. A i proszę wziąć pod uwagę, że to pierwsza rzecz, którą uszyłam samodzielnie w całości!



Ale najpierw zdjęcie z próby:















wtorek, 31 maja 2011

Rococo

Nie wiem jak to się stało, że nie zamieściłam posta z mojego rokoko. Wszędzie oglądam piękne suknie i stylizacje myśląc, że ja już dawno o tym napisałam, a tu co? Nic! W związku z ostatnią ciszą, która tutaj zapanowała przez perypetie związane z kończeniem pielęgniarstwa, postanawiam ją przerwać i dodać wreszcie kilka zdjęć z moich starań. Udało nam się zrobić małą sesyjkę na Politechnice Warszawskiej. Blisko i w klimacie :)


Oto moja modelka :)



















środa, 20 kwietnia 2011

Skin carving

Ostatnio pisałam o carvingu jeśli chodzi o jedzenie, jednak są ludzie, którym konwencjonalne materiały do rzeźbienia nie wystarczą i szukają coraz to bardziej ekstremalnych doznań. Co o tym myślicie? Zamiast tatuażu? Ja osobiście bym się nie zdecydowała.

Patrząc na to przypomina mi się książka Erica Emmanuela-Schmidta "Kiedy byłem dziełem sztuki". Ciekawe czy to, co się stało w książce może być następstwem takiego właśnie carvingu...
Polecam:




A oto skin carving